piątek, 5 sierpnia 2011

Sznurkiem opętana...







Zakręcona szutaszem szukałam nowych możliwości i oto są tego efekty.Nie wiem dlaczego ale ten splot i atłasowy połysk działają na moją wyobraźnię:)Pierwszy naszyjnik pt.Latte z nutą gorzkiej czekolady i wplecionymi złotymi perłami.






Drugi zaś pt.Cappucino troszkę skromniejszy zdodatkiem szklanych korali Jablonexu.



2 komentarze:

  1. Niesamowicie oryginalne wisiorki:)
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie:
    filc-soutache.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń